niedziela, 16 października 2011

Kolejna niedziela

Czas płynie bardzo szybko, robótkowo coś tam dłubię, ale do końca daleko to nie ma co pokazywać.  Uczyłam się filcowania na sucho, powstały kolczyki i korale dla Agaty, bo miała urodziny.



Zastanawiam się, czy zostawić jak jest, czy zrobić jeden łańcuszek z większą ilością kulek?

Zabawa z cyklu "Gdzie śpi Zuzia?"

I bardzo rzadki widok - Zuzia i Szogun  na jednym fotelu. Tym razem pragnienie słońca zwyciężyło.
W poprzednim poście pisałam ,że może będę miała nowego kota. Na razie nic z tego. Maluszek poszedł sobie i przepadł. Trochę mi głupio, bo bałam się wziąć go w tygodniu, żeby po powrocie z pracy nie zastać niespodzianki w rodzaju zasikanej pościeli.

1 komentarz:

Ata pisze...

Ja bym zostawiła tak jak jest, żeby nie przeładować. A kociak pewnie znalazł nowy dom. Nie martw się :-)