poniedziałek, 29 lipca 2013

wakacyjnie

zaległości się zebrało, że hoho. Blog przegrywa niestety z facebookiem. Tam krotkie wiadomości i fotki jakos łatwiej wrzucić :)
W wakacje troszkę nadrobię, mam nadzieję. Na początek kartki, ktore robiłam dla kolezanki, lubi mieć zapas :) do wysyłania.
powstało też kilka bransoletek i kolczyki, ale nie mam fotek :)
Nie będę więc wspominać tylko opiszę ostatni weekend.
Zaczęło się od tego, że przyjechała Halinka, kuzynka Mamy i zaproponowała, żeby Babcia pojechała do niej na trochę. o mało Mamy nie zamordowałam, bo zmieniała zdanie mniej więcej co godzinę, wyszukiwała preteksty i marudziła. Prawda jest taka, że od jakichs czterech lat nie ruszyła sie poza podwórko i jej się nie chciało. Wkurzyłąm się w końcu, opiep... i zdecydowała się pojechać. I tak w sobote wsiadłyśmy do auta z Agata za kierownicą i pojechałyśmy do Suchedniowa. Oj, dobrze, że mamy klime, bo daleko bysmy nie zajechały. Poszłyśmy nad zalew i pomoczyłyśmy nóżki tym samym rozpoczynając sezon :). Wieczorem sprawdzałysmy mapę, jak jechać do Wodzisławia, bo miałysmy stamtąd odebrać Babcię Zosię. I wpadłysmy na genialny pomysł, że do Krakowa to nadrabiamy tylko 50 km :). I raniutko o 7 pojechałysmy już we dwie do Krakowa:) Wawel zaliczony, tym samym braki edukacyjne mojej córki nadrobione, bo w Krakowie nigdy nie była :) Dopiero stamtąd po Zosie i dopiero do domku. Byłysmy ok 20. Słowem weekend męczący, ale fajny :) Za tydzien będziemy musiały Ole odebrać z Suchedniowa :)

Gdzies tam jest zamek Chojnik, ale w słońcu nic nie widziałam :)

suchedniowskie łabędzie przypłynęły po jedzonko, ale nic nie miałysmy :)

Moczenie nóg



rzeźby na dziedzincu nie wiem czego :) tam był blisko kościół i świetlica kościelna i to chyba też związane z kościołem miejsce :)

a to już na trasie do Krakowa

Wawel

Nielegalna fotka w komnatach reprezentacyjnych

ja


Święto Policji, wychodzą po mszy w katedrze

czekają


defilada :)





Agata w jaskini smoka





Rejs stateczkiem












I to koniec fotek, więcej w trasie nie robiłam :)

1 komentarz:

kachazet pisze...

Piękna fotorelacja :) Zdjęcia z Krakowa przypominają mi, że dawno tam nie byłam...ale nadrobię już w sobotę, bo mamy z siostrą babski wypad. Pozdrawiam!