poniedziałek, 22 lutego 2016

I poszłam do szkoły

W przedszkolu było fajnie, ale wiadomo, człowiek dorasta i idzie do szkoły.klasa I, wychowawczyni Pani Teresa Zalejska


W drugiej klasie przeniesiono mnie do klasy "b", bo ta miała lekcje na rano. Wychowawczynią była Pani Stenia Jagielnicka.

I tu zawiązały się moje przyjaźnie na długie lata. Ewka, Bożena, dwie Beaty i ja to była klasowa paczka, grupa do wszystkiego. Oczywiście dopuszczałyśmy też innych, ale generalnie trzymałyśmy się razem, również po lekcjach.
Wiadomo, wtedy należenie do zuchów czy harcerzy było obowiązkiem, każda klasa tworzyła drużynę.

To fotka z zabawy? albo ślubowania? Nie pamiętam. Wiem tylko, że całymi dniami przygotowywaliśmy się do przedstawienia o Janosiku, bo nasza drużyna zuchowa nazywała się "Janosikowa Drużyna". Piosenkę, którą śpiewałam do dzisiaj pamiętam. Na zdjęciu Isia - drużynowa, kim był ten chłopak nie pamiętam, chociaż pamiętam, że był fajny :). No i Ewa i ja.

Na dzisiaj byłoby tyle :)

Brak komentarzy: