środa, 31 sierpnia 2011

Słonik i Zuzia

słonik

Zuzia w ulubionym miejscu, na kolanach pana    
żeby nie było, że się robótkowo obijam

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Postcrossing 1

Dostałam kolejne dwie kartki. Pozostała jedna "w drodze". Za parę dni wylosuje sobie kolejne trzy karteczki, a na razie chwale się tym, co dostałam :)
Niemcy

Niderlandy
Na razie żadne państwo się nie powtórzyło, fajnie.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Postcrossing

Jakiś czas temu rozpoczęłam zabawę w postcrossing. Ogólnie polega ona na tym, że rejestrujesz się na stronie, losujesz adresy i wysyłasz kartki,, najlepiej zgodnie z preferencjami adresata. I sama dostajesz kartki, jak ktoś ciebie wylosuje.
Ja wysyłam mało, bo finansowo to jednak kosztuje. Wysłałam 7 kartek i dostałam 5. Czekam na więcej :)

Kartka z Chin

Kartka z Australii

USA

Kanada

Tajwan
Fajnie otrzymywać kartki z całego świata. Musze tylko zmienić w profilu, że chciałabym kartki z widokami miast.
Gdyby ktoś chciał przyłączyć się do zabawy, proszę kliknąć na banerek po prawej stronie

sobota, 20 sierpnia 2011

Na gorąco

Dzisiejszy post pisany na gorąco - jeszcze mi nogi i kręgosłup nie odpoczęły po dzisiejszej wycieczce, ale muszę pochwalić się fotkami i tym, gdzie byliśmy. Pojechaliśmy do Bolesławca (raptem jakieś 140 km) na Bolesławieckie święto Ceramiki. Nie wiedziałam, gdzie patrzeć, cykałam bez opamiętania, wreszcie skupiłam się na kotach, żeby oczopląsu nie dostać.
Niebieskie w kropki

czerwony, schowany za rybkami

śliczny

te dwa też śliczne

inny styl

W tym sie zakochałam, po prostu


Zielonej ceramiki było raczej mało, ale i tu wynalazłam kotka
Między nogami oglądających wypatrzyłam śliczne garbuski


Tym razem trafił sie pies, naturalnych rozmiarów

samochody

i pomiędzy starociami wynalazłam koty, ale stare to one raczej nie były

Następny, już ze stoisk ceramicznych

Kocie anioły

cały regał zakocony

Duża forma, raczej do ogrodu

I rozpoczęła się parada glinoludów




parada oglądana w innym miejscu, lepszym do fotek



No koniec chciałam się pochwalić, że pomimo ogromu cudnych rzeczy, przepięknych kotów, cudownych kubków i innych bajerów nie skusiłam się nawet na najmniejszy prezencik. Wprawdzie koty mi się strasznie podobały i wszystkie wołały "weź mnie" oparłam się pokusie. Były jednak drogie, a ja chcę ograniczyć ilość bibelotów w domu, więc kupowanie maleństw sobie darowałam.

I jeszcze jedno. Jak chcecie zwiedzać Polskę to wystarczy nastawić nawigację na drogę najkrótszą :). Przewiezie Was po takich bezdrożach i wioskach, że nawet się nie domyślaliście, że takie miejsca jeszcze są.





niedziela, 14 sierpnia 2011

Moja mania samochodowa

Moje uwielbienie dla starych autek zagnało nas dzisiaj do czeskich Polic nad Metui na zlot zabytkowych samochodów. Oczy mi wyszły, język sobie odgryzłam z wrażenia, uwielbiam to. Szkoda, że tak krotko byliśmy, ale późno zdecydowaliśmy się. Najwięcej było oczywiście skód, ale i inne cieszyły moje oczy i serce.



Aga koło ślicznej czerwoniutkiej cytrynki

Renault 4CV 1957 rok

"Strefa zgniotu" powalająca

1932 rok

Motocykli było zatrzęsienie, trochę pogubiłam sie w markach i latach :)

Renault 4CV z 1959 roku - cudeńko 

Samochodów marki Praga było dużo, ale nic nie wiem o tej marce, pierwszy raz się spotkałam


Tego cadillaka Agata zażyczyła sobie do ślubu

Więcej fotek