piątek, 7 grudnia 2012

dalej świątecznie :)

Jakiś marazm mnie ogarnia i zniechęcenie. Jest mi zimno i nie lubię zimy. Kartki dalej robię i bombki, ale jakoś bez większego entuzjazmu.
















wtorek, 27 listopada 2012

świątecznie

Dawno mnie nie było :) jakos czas tak szybko zleciał :).
Ostatnio zakartkowałam sie lekko, ginę pod stosem papierów na biurku.













a to przypomnienie wyszywanki :)

niedziela, 7 października 2012

wracam do codzienności

No, wesele z głowy. Moja mała córeczka jest już mężatką:) jeszcze chyba nie bardzo to do mnie dociera. Jakoś nie mogę się zorganizować. Coś bym porobiła, ale trudno ze ślubnej tematyki wyskoczyć. Jeszcze parę dni...
Młodzi składają "cywilną" przysięgę prze urzędnikiem" czyli moją siostrą

To ja z ciocią i wujkiem

Puszczanie lampionów szczęścia w niedzielę
To na razie tylko fotki, które ja zrobiłam, na razie więcej nie mam :)

poniedziałek, 10 września 2012

jestem... po prostu jestem

Czas upływa w tempie błyskawicznym. Im bliżej wesela, tym więcej sie pieprzy :).
Zaczęło sie od awarii pieca - bieżąca woda i centralne. Piec służył nam ponad 12 lat, czas więc było zainwestować w nowy. Duuuuży, nieprzewidziany w budżecie na ten rok, wydatek. Ale co tam ... damy radę. Potem zniknął właściciel lokalu zamówionego na wesele razem z zaliczką. Knajpa zamknieta na głucho, kontaktu zero... Znaleźliśmy na szczęście nowy lokal, ale1/3 drożej + koszty dowozu gości. No trudno, młodzi nie pojadą w podróż poślubną, bo muszą dopłacić do wesela z prezentów. Potem zmywarka zaczęła cieknąć, tu na szczęście był drobiazg. Wczoraj Agata pojechała do Brzegu po kuzynkę, auto wróciło na lawecie, a one pociągiem.
Poduszka na ślubne obrączki
I to wszystko tylko w ciągu zeszłego tygodnia.
Ślubny naszyjnik Aga zrobiła sobie sama
Skrzynka na ślubne prezenty 
Jeden z próbnych ślubnych naszyjników


Bransoletka

Kulka z krepinowych róż

Ślubny kolczyk

Prawie ślubna bransoletka, ślubna jest podobna, ale z wplecionymi koralikami ecri

Ślubne bolerko dzieło Ani Parszewskiej

Moja bransoletka, jeszcze z nitkami
Na razie tyle narobiłyśmy :) Cały czas kręcę róże na kulki, bo Aga umyśliłasobie kulkową dekorację schodów

wtorek, 31 lipca 2012

zakoralikowana

Koraliki rzuciły mi sie na mózg. Wytworzyłam juz trzy wersje ślubnego naszyjnika i im dłużej sie przygladam tym mniej jestem zadowolona. Jakoś boję się, ze za tandetne są, koraliki za mało eleganckie i za tanie, w sensie jakość niewygórowana :)



środa, 18 lipca 2012

czas leci :)

Czas leci, a ja nic nie piszę, bo jakby nie ma o czym. Moje życie zostało zdominowane przez ślub Agaty. Tak to jest, kiedy część rzeczy chce się zrobić samemu. Zrobione i wysłane zaproszenia, zrobione winietki. Wczoraj poszyłyśmy kokardki dla gości. Przede mna jeszcze poduszka na obrączki i pudło na koperty z kasą - duuże ma być :)
No i najważniejsze - ubranko zakupione, buty zamówione, tylko na ręce nie mam co:).
Ale co tam, damy radę, młoda też już ubrana, wódka kupiona, orkiestra stroi instrumenty... zostało 70 dni :)
A w międzyczasie trenuję kulki, bawię sie troszkę kolczykowo i generalnie mam urlop :)
Wciąż uczę sie kręcić kwiatki



Efekt wczorajszego popołudnia

i w szczegółach




Do tych zabrakło mi bigli

I jeszcze troszke kocio - Berbeć


I Zuzia w charakterze kota deszczowego