środa, 23 lipca 2014

mój pierwszy raz

Agata kazała zrobić exploding box:) Bo komuś obiecała, taki z wózeczkiem na chrzciny. Nigdy nie robiłam, ale dałyśmy radę. Aga zrobiła wózek, ale ponieważ zamówione ozdobniki nie zdążyły przyjśc przed jej wyjazdem to ja zrobiłam resztę.













czwartek, 17 lipca 2014

urlop

Mam urlop, strasznie szybko czas leci. jeszcze tylko 10 dni i do pracy marsz. Póki co cieszę się słońcem i wolnością. Do wczoraj urlopował ze mną Bąbel (oczywiście z Mamusią), jak on strasznie szybko rośnie :).
Babcia karmiła mnie zupką :)
Jestem włascicielką "malutiego". Gorzej z jazdą, wszystko zapomniałam, a tu tylko 1,5 miesiąca zostało. Muszę zacząć samodzielnie jeździć.
suzuki maruti
No i szyłam sobie kołderkę, własną, osobistą, bo mój szalony patchwork powoli kończy żywot, łata jest na łacie i coraz cieńszy :)
 Robiliśmy też mały remoncik - malowanie kuchni, łazienki i przedpokoju. Pamiętajcie - jak nie chcecie różowego przedpokoju, nie kupujcie farby "słodkie toffi". Ładnie, jest, czysto, ale trochę różowo.
A w łazience i w kuchni przy drzwiach sobie zaszalałam i machnęłam bluszczyki.
 Wzięłąm się też za decoupage - maluje puszki po mleku, ale to dopiero w trakcie robótka.