sobota, 12 czerwca 2010

Tydzień

Na początek robótkowo - kotka bardzo pomału przybywa, ale przybywa :).

Ponieważ moja Aga dostała pracę, do której potrzebny jej stos papierów i miejsce na służbową drukarkę (wypasiony sprzęcik - lepszy od mojego prywatnego o lata świetlne), a pokoik ma malutki, urządziliśmy jej biuro. W mojej sypialni :). Przenieśliśmy sie ze spaniem i łóżkiem do stołowego pokoju, a nasza maleńką sypialnię (2x2m) przeznaczyliśmy na biuro. Zuzia uznała, że to równie dobre miejsce do spania, jak łóżko pani.

A w sobotę 5 czerwca spotkałyśmy się we Wrocławiu na babskich plotkach. Było nas 4, żadna blogowiczka nie dołączyła :). Kankanko, szkoda, że Cie nie było. Jak zwykle Dorota i Gosia pochwaliły sie swoimi bieżąco szytymi patchworkami i jak zwykle odebrało mi mowę. Danusia, nowa koleżanka w naszym gronie przywiozła kilkadziesiąt obrazków, które oglądałam z otwartą buzią, takich maleńkich krzyżyków nie robiłam nawet kiedy miałam sokoli wzrok :).Udało nam się zarazić Danusię patchworkami, podobno do domu wróciła z torbami pełnymi szmat. Niestety, zaaferowana oglądaniem i plotkami zapomniałam kompletnie, że mam aparat w torebce i nie pstryknęłam żadnej fotki.

Po spotkaniu namówiłam córkę na odwiedziny giełdy minerałów. Delikatnie mówią,c gały mi wylazły. Kopiłyśmy sobie kilka elementów na nowe koczyki i oczywiście już powstały. Te zielone jednak ulegną ,przeróbce, bo są za ciężkie i noszenie ich dłużej niż pół godziny nie jest możliwe. A niebieskie to moje ulubione, z kotkami.


A wczoraj, z okazji Dnia Bibliotekarza (był 8 maja) pojechałam z koleżankami z pracy na wycieczkę - Jaskinie Katarzynki i Punkvy i przepaść Macocha na czeskim Morawskim Krasie. Wspaniałe widoki.



4 komentarze:

Ata pisze...

Spotkania zazdroszczę i to bardzo!
Zuzia jest sprytna - wie gdzie dobrze ;-)
Kolczyki suuuper! Szczególnie te kocie :-)
Wyprawa wspaniała!

Kankanka pisze...

Dobrze, że miałyście czas na spotkanie!
Kiedyś i mnie to pewnie spotka, ze będę mogła w sobotę lecieć na ploty.
Kicia wybiera bardzo dobre miejsca.
No a wycieczka super!

blog niedzielny pisze...

ech szkoda ze ja tak dalego ,ale co ma wisiec nie utonie ,jak bede w polsce do wrocka wpadne :)gory sa cudowne,bizuteri raczej nie nosze :) :)

Aneladgam pisze...

Morawski kras od lat czeka na mnie i Qrczaka... I jeszcze trochę poczeka, ale na pewno obejrzymy :) A wyszywanie tła to moja zmora, nie znoszę!!!