niedziela, 27 lutego 2011

Warsztatowo wstążkowo

Byłam dzisiaj, dosłownie na chwilę na warsztatach wstążeczkowych. Nie udało mi się skończyć kurczaka, ale dam mu szansę w domu. Fotek kilka pstryknęłam, ale zaraz po wstążeczkach musiałyśmy iść (byłam z Agatą), bo celem pobytu we Wrocławiu było oglądanie mieszkań do wynajęcia. Aga od jutra zaczyna pracę, Tomek (jej mężczyzna) też i na razie muszą dojeżdżać. Sprawa więc dosyć pilna.
Wracam do warsztatów. Niestety, przyznaje ze wstydem, że nie pamiętam, jak która kobitka ma na imię, a przecież każda się przedstawiła.
Tutaj fotki

A tu kilka wybranych

Szefowa warsztatów pokazuje co i jak

Aga sobie poradziła super, ale ona już robiła bombki


Widok ogólny

Przecudne obrazki wykonane haftem matematycznym

Jajka, w których się zakochałam




Kurczak Agaty, w tle kurczak Szefowej

To też haft matematyczny

Filcowany królik

Kasetka, która rzuciła mnie na kolana


7 komentarzy:

Kankanka pisze...

Fajnie się bawicie!!!!

Aneladgam pisze...

No to aż mnie skręca, że na niedzielę nie zostałam :( Piękną masz córkę, tak btw :)

Calista pisze...

Mnie również było bardzo miło, że uczestniczyła Pani w moim warsztacie. Pozdrawiam i zapraszam w przyszłości na inne formy :)

http://asiscrapki.blogspot.com/ pisze...

Fantastyczny kurczak , ale te jajka są do zakochania superaśne

Anna, czyli Krulik pisze...

Ale super królik! A gdzie on był? szkoda, że go nie widziałam.. :D

irenka pisze...

Królik był na stoliku pierwszym przy drzwiach, tym samym, co przecudne jajka robione z wstążeczkowych kwiatuszków.
Tam przynajmniej go pstryknęłam wychodząc z warsztatów :)ok.11 godziny

Anonimowy pisze...

Te jajka to moje :):) Jest mi szalenie miło,że sie Wam spodobały. Pozdrawiam cieplutko. Sylwia