środa, 27 maja 2009

Kultura

Jestem właścicielką małego pubu. Nie lubię tej nazwy, ale bar kojarzy mi się z zadymiona spelunką, klub natomiast z intelektualna atmosferą. Lokal jest mały, nie ma kuchni, więc imprezy typu wesela i komunie odpadają. Za to urodziny jak najbardziej. Ostatnio przyszedł facet, że urodziny by chciał zrobić. Ok., znajomy, to zrobimy. Z reguły ja biorę za wynajem lokalu, alkohol i napoje, a reszte załatwia sobie sam jubilat. Tym razem zostałam poproszona o przygotowanie przekąsek i zrobnienie grila. Nie ma sprawy, wszystko zrobiłam. Okazało się, że urodziny obchodziła żona tego pana. Kilkanaście osób z rodziny od tygodnia przygotowywało się do imprezy, tylko ona jedna nic nie wiedziała. Mąż powiedział, że jadą na obiad do Czech, tylko podwiozą siostrę z mężem na imprezę. Kiedy wysiadła z samochodu i wszyscy zaczęli składać jej życzenia popłakała sie kobitka.
Bardzo to było wzruszające.
A teraz o kulturze. Otóż to byli ludzie w wielu 35-40 lat. Przyznaję - wypili morze wódki, pojedli mięska i innych rarytasów grilowych, ale z przyjemnością siedziałam do drugiej rano. Nikt sie nie awanturował, nikt, za przeproszeniem, nie zanieczyścił lokalu i toalety. Nawet nasikane w toalecie na podłogę nie było., nawet jeden kieliszek się nie potłukł. Bawili się doskonale, nawet tańce były, chociaż miejsca na tańce u mnie nie ma :). Powiem więcej, po imprezie pomogli mi pozbierać nakrycia ze stołu.
I od razu miałam skojarzenie z kilkoma osiemnastkami obchodzonymi u nas. Nerwy, bajzel, potłuczone szkło i najczęściej awantura bliska rękoczynów.
Zastanawiam się, jak to jest, że młodzi ludzie nie potrafią się bawić, że zabawa polega na tym, kto więcej wypije i kto pierwszy wpadnie pod stół. I potem szczycą się, że jeden z drugim nic nie pamiętają. CZyżby aż taka była różnica pokoleń?

5 komentarzy:

e.gunia pisze...

A ja myslę, że ci młodzi wyrosną i też zmądrzeją... Mam taką nadzieję, zwłaszcza jak o swoich nastolatkach podumam...

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Mi się tez wydaje, że jak latek młodzieży przybędzie to trochę inaczej będą podchodzić do rzeczy...
Fajnie robić imprezy dla takich ludzi :D
Pozdrawiam serdecznie

Ata pisze...

Wyrosną - na 35-40latkow ;-)
Życzę Ci jak największej liczby takich właśnie gości :-)

Anonimowy pisze...

milo czyta sie takie rzeczy :-) a mlodosc musi sie wyszalec takie sa jej prawa

irenka pisze...

Ja też kiedyś byłam młoda ...