poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Wyszywanki

Dziś pokażę wyszywanki, które są gotowe i czekają, aż wymyślę im jakieś zastosowanie :).
Ale najpierw moja kicia, leży sobie na półce w szafie i z wysoka obserwuje świat (a szczególnie małego łobuza czyli Lolkę)

Teraz motylki wyszyte przez moja siostrę podczas pobytu w szpitalu na radioterapii. Pomogły, jest dobrze.
 
Teraz serduszka wyszyte przez moją córkę Agatę, miały być na sercową kołdrę dla Siostry, ale  kołdra nie doczekała ukończenia. Jedno jest troszkę spiep..., ale i tak je do czegoś wykorzystam :).

No i na koniec moje serce, tez było przeznaczone na sercową kołdrę :). I tęczowy kotek.

5 komentarzy:

lilka pisze...

Wymyślaj, wymyślaj zastosowania. Motylki bardzo mi się podobają. Ale każdy haft jest ładny, a jak jeszcze je oprawisz! No to wymyślaj :-)

ZIELONA pisze...

Będą idealne na zakładki :)

Ata pisze...

A może na woreczki na drobiazgi "przydasiowe"?

Kankanka pisze...

Fajne, wesołe, warto takie trzymać na niespodzianki.

irenka pisze...

Kankanko, tęczowy kotek to na pewno pójdzie na poduszkę albo dla Twojego domu dziecka, albo dla Wierzbickiego